Po drugiej wojnie światowej wytwórnia damskiej
bielizny zakupiła w US Army partię niepotrzebnych spadochronów z nylonu i
przerobiła je na majtki.
Jedna z kobiet po zakupieniu takich majtek znalazła
na nich naszywkę z napisem: "Uwaga! Zanim pociągniesz - policz do
dziesięciu".
Przed świętym Piotrem staje pilot (kpt. linii
lotniczych) i ksiądz. Święty piotr po sprawdzeniu danych w swoim komputerze
orzeka: - pilot do nieba, ksiądz do czyśćca.
Ksiądz na to: - Ja protestuje św. Piotrze, dlaczego do czyśćca? Św. Piotr po ponownym sprawdzeniu danych odpowiada:
- Jak ksiądz odprawiał mszę to wszyscy wierni spali, a jak pilot leciał
to wszyscy wierni się modlili
Przed pierwszym skokiem ze spadochronem, Fąfara pyta instruktora:
- Co
zrobić, jeśli nie otworzy się spadochron?
- Należy otworzyć spadochron zapasowy. - A jeśli nie otworzy się
również zapasowy?
- Należy machać rękami jak orzeł skrzydłami - odpowiada zirytowany
instruktor.
Po kwadransie, gdy wyskoczyli wszyscy spadochroniarze, samolot wziął
kurs na lotnisko. Nagle pilot i instruktor słyszą dobijanie się z zewnątrz.
Po otwarciu drzwi samolotu widzą Fąfarę, który machając szybko rękami, pyta
instruktora: - Czy tak macha orzeł?
Zawody lotniczo-spadochronowe. Spadochroniarze postanowili zrobić dowcip i
zrzucić z samolotu kukłę. Wyskakują: pierwszy spadochroniarz, drugi, trzeci,
kukła, piąty i szósty.
Po chwili otwierają się spadochrony: pierwszy, drugi,
trzeci, piąty i szósty, a czwarty nie. Ludzie z przerażeniem obserwują, jak
czwarty "spadochroniarz"
wpada w krzaki, nie otworzywszy spadochronu. Po
chwili z krzaków wychodzi spadochroniarz, który od godziny siedział tam w
ukryciu, otrzepuje się z liści i mówi: - Do licha, znów się nie
otworzył!
Na wysokości
10.000 metrów nad ziemią z prędkością dźwięku leci super-odrzutowiec. W
pewnej chwili podlatuje do niego Baba Jaga na miotle i krzyczy do pilota:
- Ścigamy się?
Komandos przed swoim pierwszym skokiem
ze spadochronu pyta sierżanta: - Co mam zrobić, jeśli spadochron się nie
otworzy?
- Musisz pociągnąć za drugą rączkę spadochronu. - A jeśli i to
zawiedzie?
- Wrócisz do samolotu, żeby wymienić spadochron na inny.
Poborowy oznajmia wojskowej
komisji lekarskiej:
- Nie mogę służyć w wojsku, bo jestem nerwowy i przy najmniejszym
stresie wyskakuję przez okno. - Świetnie! - mówi kapitan. - Potrzebujemy
takich odważnych do wojsk spadochronowych!
- Dlaczego dzieci w wieku poniżej pięciu lat
nie mogą skakać ze spadochronem? - Bo spadochroniarze muszą
umieć liczyć do dziesięciu.
Dziennikarz pyta
doświadczonego pilota:
- Ile potrzebował pan czasu, aby nauczyć się prowadzić samolot? -
Pięć.
- Pięć miesięcy? - Nie, pięć samolotów.
Samolot przelatuje nad jeziorem. Pilot
mówi do drugiego pilota: - Gdy byłem mały, przychodziłem tu łowić ryby.
Patrzyłem na latające nad głową samoloty i marzyłem, żeby zostać pilotem. Po
chwili dodaje: - O! Widzisz tego chłopaka na dole? Boże, jak ja bym
chciał być na jego miejscu!
Rok 1986. Samolot pasażerski leci z Moskwy do Mińska. Nagle jeden z
pasażerów wygląda przez okienko i spostrzega, że jakaś kobieta lecąca na
miotle wyprzedza samolot. - O, czarownica!
- Jaka czarownica? - złości się kobieta na miotle. - Jestem sprzątaczką
z elektrowni w Czarnobylu!
-
Co należy zrobić, gdy spadochron nie chce się otworzyć? - Jest kilka
możliwości: 1. Oddać go do składu i wymienić na inny.
2. Zacząć hamować. 3. Przeczytać książkę "Błyskawiczny kurs
latania". 4. Uświadomić sobie, że następnego skoku już nie będzie.
5. Szybko umówić się z archaniołem Gabrielem na spotkanie.
Podczas lotu na
dużej wysokości do kabiny pilotów Boeinga 707 wpada przerażona stewardesa i
krzyczy: - Panie kapitanie, na pokładzie samolotu jest kilku porywaczy!
- Proszę się nie niepokoić, to się czasami zdarza.
- Ale każdy z
nich chce lecieć gdzie indziej!
W lecącym nad
oceanem samolocie dwaj pasażerowie przeglądają gazety przyniesione przed
chwilą przez stewardesę. - Czytał pan tę wiadomość na pierwszej stronie?
Piszą o strasznej katastrofie lotniczej. - Tak, przeczytałem. Jesteśmy
na liście ofiar.
Turysta przyleciał do Warszawy
samolotem, ale nie miał gdzie przenocować, więc rozbił namiot na lotnisku. W
nocy zbudził go jakiś świst.
Gdy wybiegł z namiotu i zobaczył lecący prosto
na niego samolot, przestraszył się i krzyknął: - Jezus, Maria! Z
okienka samolotu wyjrzał jego wujek. - Nie, to tylko ja, wujek Stefan!
Wróżka wpatruje
się w swoją czarodziejską kulę i mówi:
- Oj źle, źle! Mąż panią zdradza! Powinna go pani mieć stale na oku. - Łatwo pani mówić! On jest pilotem samolotu.
Nauczyciel
matematyki mówi do Jasia:
- Jeden murarz stawia mur w ciągu dziesięciu dni. Dziesięciu murarzy
taki mur stawia w ciągu jednego dnia. Podaj podobny przykład. - Jeśli
jeden samolot leci do Nowego Jorku 8 godzin, to osiem samolotów przeleci tę
trasę w ciągu jednej godziny!
W samolocie lecącym z Warszawy do
Poznania stewardesa mówi do pasażerów: - Mam dla państwa dwie
wiadomości. Jedna jest zła, a druga dobra.
- Jaka jest ta zła? - pytają pasażerowie. - Na pokładzie mamy
uzbrojonych porywaczy.
- A ta dobra? - Chcą lecieć na francuską Riwierę!
Polak, Ruski i Niemiec lecą
samolotem. Nagle jeden z silników przestaje pracować. Rosjanin błyskawicznie
chwyta spadochron i wyskakuje z samolotu. - I co my teraz zrobimy? -
pyta Niemiec. - Na pokładzie byty tylko dwa spadochrony. Dla któregoś z
nas zabraknie... - Nie przejmuj się - mówi Polak. - Ruski przez pomyłkę
wyskoczył z gaśnicą.
Na poligonie
trwają wspólne ćwiczenia wojsk USA i Rosji. W jednym samolocie lecą
spadochroniarze obu armii. Ich wspólny dowódca - Amerykanin mówi: - Za
chwilę wyskoczycie z wysokości czterystu metrów.
- Panie kapitanie - pyta jeden z Rosjan - czy moglibyśmy skakać z
mniejszej wysokości? - Z mniejszej? Przecież spadochron nie zdąży się
otworzyć! - Oooo, więc dostaniemy spadochrony?
Kompania
komandosów, która ma wykonać ważne zadanie wylądowała na spadochronach w
dżungli. Po tygodniu wyczerpującej wędrówki oddział zabłądził i skończył się
prowiant.
Dowódca mówi:
- Chłopcy, mam dla was dwie wiadomości: dobrą i
złą. Zła: dziś do jedzenia są tylko dżdżownice. Dobra: dla wszystkich nie
wystarczy!
- Jaka jest różnica między parasolem
a spadochronem?
- Spróbuj wyskoczyć z samolotu z parasolem, to będziesz wiedział.
W czasie lotu
stewardesa zwraca się do kapitana:
- Panie kapitanie, w samolocie jest koń! - Proszę sprawdzić, czy
zapiął pasy.
Jasio pyta
syna znanego pilota: - Jak byś chciał umrzeć?
-
Spokojnie, we śnie - tak jak mój ojciec, a nie wrzeszcząc z przerażenia, jak
jego pasażerowie.
Młody pilot zabrał do swojego
samolotu kolegę, aby się przed nim popisać swymi umiejętnościami. W trakcie
lotu chłopak wykonuje samolotem figurę, tak zwaną beczkę i pyta: - Jak
się czujesz? - Dobrze. Samolot znów robi beczkę.
- A teraz? - Też dobrze. Samolot wykonuje trzy beczki pod rząd.
- A teraz jak się czujesz? - Fatalnie. - Dlaczego?
- Bo to,
co początkowo miałem w majtkach, teraz mam za koszulą na plecach.
UŁANI przed
wojną mieli swoje "
żurawiejki "
, satyryczne przyśpiewki na okazje zwłaszcza
koleżeńskich-towarzyskich spotkań . My
zrzeszeni w STOWARZYSZENIU również
organizujemy życie towarzyskie , najbliższe
takie ( jak dzisiaj się mówi ) INTEGRACYJNE
SPOTKANIE w kręgu rodzin jest zaplanowane na
4 - 6 marca 2011 roku
w ZAKRZOWIE - Stroniu.Warto więc
już potrenować , ażeby " zbiórki w powietrzu
" , deklamacje i gremialne śpiewania były
dobrze zsynchronizowane i ażeby wypadły
okazale ...
Na taką
deklamowankę , albo przyśpiewkę trzeba sobie
zaskarbić sympatię wśród przyjaciół , słowem
trzeba mieć oryginalną osobowość i być
lubianym , szanowanym , koleżeńskim
…
Oto kilka propozycji
OD ŚMIGŁA ...
Hej dziewczęta pędem do LOTNIKA
po buziaka od Tadzika Michalika .
Od śmigła ,
Hej dziewczęta w górę kiecki
już nadciąga Piotr Gajecki .
Od śmigła ,
Kawał chłopa , długa rurka
to jest prezent Lecha Kurka .
Od śmigła ,
Jest gotowy do kochania
Sławek Proszek od zarania .
Od śmigła ,
Miłym paniom ,
- dobry humor zdrowy dzwonek
oferuje nawigator Andrzej Pierścionek .
Od śmigła ,
Salsę tańczy , damy pieści
urokliwy Adaś Wróblewski .
Od śmigła ,
Zawsze dzielny i gotowy
jest dla dziewczyn LOTNIK morowy.
Od śmigła
,
Ciągle
kicha do kielicha Janek Z - pigularz . Fajny koleś z niego ! Lata na okrągło - i ma serce dla każdego .
LEGENDA PRZESTWORZY jak nie może , to WIAGRY zażyje
- i nawet GPS rozłoży !
O
Lotniku Pawle Leśniku
Paweł chłop
jest krzepki , naprowadzi szczerze ! W wolnej chwili upoluje nawet fajne zwierzę ... Dyma puszcza , ślinę żuje - i w ODN od lat poookutuje...
Spadochroniarz też lata
Heródzie kochany , długo nie widziany , pokaż swoje lico z kolegami zawsze byczo !
Gorzkie
żale 100 DZIEWCZYNEK do DOWÓDCY
Dzieweczki miłe , co wy robicie
że tak tęsknicie ?
Was serce boli z jakieś niedoli ... Za kim płacicie ?
Nasz ukochany Józeczek wziął co chciał - i zwiał ! - i WARSZAWIANKI teraz tracą wianki ?
To łobuz jakiś J a g o - s... Błagamy nie rób mu draki
- my go kochamy i pożądamy !
ZJAZD KOLEŻEŃSKI
Podchorążowie , ORLĘTA wspaniałe
,
każdy niech wyrośnie na CHWAŁĘ !
W swym sercu wspomnienia Dęblina
,
zachowa generał i
podporuczniczyna .
Bliska ciału koszula , więc do "
Piekiełka "
wszyscy ciągną , jak pszczoły do
ula ...
Czy stary - czy młody ładuje
akumulatory ,
co toast wychyli - zakrzyknie
LOVE STORY !
Dumny wzrok , tęga mina
choć siwizną skrzy czupryna .
Weteran trudne chwile przeżywa
- porankiem opar park zakrywa
...
Echo niesie miarowy krok ,
to legenda Szkoły - TROP !
Dobry , pomocna dłoń jego ,
gdy Przyjacielem jest się - i
Kolegą .
Wychował On naprawdę niejednego
- i generała , i podchorążego !
Zachowamy Go w sercach , bo wart
jest tego
- by szanować i pamiętać Romka
Zaleskiego !
308 - KRAKOWSKI
Baryton prześwietny i
znany,
potężnym i pięknym
pieniem ,
wznowił HYMN już
zapomniany…
Każdy zapamiętał „
STARZYKA „
w Zespole „ ŚLĄSK „
śpiewnego ,
przez „ szybownika „
Janka Wolańskiego.
Stach Bochniak pamiętał
słowa :
deklamował , melodię
zanucił .
Marek Sart nuty
odmalował ; bratu na
CHWAŁĘ !
Nie zapomną już POLACY „
308 „
Dywizjonu
Myśliwskiego-KRAKOWSKIEGO
,
ani Karola Pniaka , ani
MAKSA Szczerbińskiego !
NIE MA
CZASU DLA KOLEGÓW
Gdy GRZEŚ obok stanie ,
słodkie minki robią panie .
- widząc chłopa wielkiego ,
spodziewają się niejednego …
PAŁKĘ nie zawodzą pałki ,
w jedną wleje wiele gorzałki .
- ta druga też sobie niczego ,
ho-ho ; dokonała niejednego !
Wisełka i czas leniwie płynie ,
babiniec szlocha w Dęblinie…
Teraz z ochotą swoje wianki ,
rok cały puszczają krakowianki
M E T O D Y K A
Nieobcy mu czar latania ,
podniebne rozkosze ;
figury i ewolucje szalone ,
w piersiach dech zapierają
one !
Umysł jego miłość zalała ,
pragnienie rządze wyostrzyło
,
a serce do l o t n i c t w a
coraz szybciej biło - i biło
!
Lotnik jest trochę szalony ,
kochają go panien miliony,
żadnych obietnic nie składa
,
u innych moc fanek posiada…
Miły uśmiech na twarzy ,
spojrzenie romantyczne ,
taka taktyka działania ,
daje u Michalika wyniki
kochania
RODZINA FILUSÓW
U
KRZYSIA marsowa mina ,
w tym ojca przypomina
- gdy spadochron zapina !
JAN , ojciec doskonały
nie szczędził synom
nauki ,
skarcił - udzielił pochwały !
WITEK nie próżnuje – prezesuje ,
wiedzę w głowę pakuje ,
balon nadyma , a samolotem ;
fruwa z LOT-em
Babcia
OLA kocha swe wnuki i ona ,
nie szczędzi nauki , miłość wylewa
i do latania gorąco zagrzewa !
Każda pani
Zbysia kocha ,
jego oczy jak u kota ,
bo Czarnota tym się chlubi ,
że Mirusię tylko lubi !
Panna Zocha na
Pyzocha łypie oczkiem ,
a on za nią boczkiem, boczkiem ,
bez pośpiechu wolnym kroczkiem ...
Lata nisko i powoli ,
dziarska mnina ,
w dłoni ster .
- ten dowódca , to jest FER !
Kto odgadnie kim ten człek ?
Józek Kurczap nie jest kiep !
FRASZKA na
WIGOREK i DOBRY HUMOREK
Kawalerzysta w śmiglaku ,
LOTNIK w kokpicie ,
a każdy myśli o swej kobicie !
Nikt się dziwi tej fanaberii ,
bo każdy z NICH stworzon
z dobrej MATERII !
Napięć jest wiele ,
stres goni traumę ...
trzeba coś łyknąć ,
by nie zwiarować .
A MON wciąż duma
- co zlikwidować ...
Nic nas nie rusza
marazm , katusza ...
Bo LOTNIK hoży !
Choć nie ma w garnku ,
ma łeb na karku !
INTEGRACJA
Wielu fajnych ludzi
znamy
i o każdym pamiętamy !
Życie przecież krótkie
jest ,
liczy się więc każdy
gest .
Znajdziesz i TY miejsce
dla siebie ,
wśród przyjaciół jest
jak w niebie .
Drodzy Panowie i Panie ,
miłe w SLPP bytowanie.
Masz głowę otwartą i
serce ochocze
u nas życie płynie jak w
rodzinie .
Pamiętaj , Kochana
Koleżanko i Kolego
nasz ZNAK - to chluba
dla każdego !
JUWENALIA
Pod grodem Kraka
trwa od wiek-wieków ,
impreza nie byle jaka
...
Każda ALMA MATER
ma dziewczynki jak
malinki ,
chłopcom z Balic - lecą
ślinki ...
Tylko jeden z warszawki
Żaku
nie ma chyba dobrego
smaku ,
nawet perskiego oka nie
puści ...
Trzyma język na wodzy
nie zagada , nie zahula
,
ciągle wzdycha - gdzie
Agula ?!
PROGNOZY
Nad lotniskiem wisi
mgła ,
dzisiaj nie polatasz
chłopie !
Faks gra , telefon
jęczy ,
przełożony męczy -
podpadniesz i po tobie !
Tomek drapie się w
łysinę ,
do złej gry robi dobrą
minę .
Zmieni się pogoda ,
słoneczko wypłynie
- i na twym otoku wężyk
wychynie !
KOLEKCJONER
Moc i pasja rządzą PIOTREM ,
nikomu nie robi nic złego
- zbiory ma wspaniałe !
WYBRANIEC losu - hobbysta ,
natchniony przez BOGA samego
- czasza unosi myśli Jego !
NASZE PANIE
Jedna PANI drugiej PANI
tak powiada na śniadanie ;
s ł u c h a j - to dobre
wieści :
LOTNIK z SLPP nie tylko
wypieści ,
to chłopak z wigorem i
humorem !
Słucha więc jedna i myśli
druga ,
GABI uroczyście wnosi ;
wszystkich do KRONIKI
wpisać koniecznie trzeba
- bo każdy z nich fajny
KOLEGA !
Mama i Córka wiszą na
komórkach ,
widują się z rzadka ;
Zakrzów- Stronie ,
to ich gratka ; Londyn od
Krakowa d a l e k o ,
Maria z Sylwią tak się
zagadały ,
że o Bożym świecie
zapomniały …
Po dwie są Ewy , Sylwie ,
Asie , Basie
kiedyś aktywne były , dziś
jakby oklapły ,
gdzieś się zmyły : Agnieszka
, Bogna ,
Kasia , Halina , Ewelina ,
Renata , Agata …
A , Krysia daje mężowi pysia
KRAKOWSKIE
WIECZORKI
Hejnalista
odtrąbił okrągłą godzinę ,
z BAZYLIKI
MARIACKIEJ widok daleki
ogarnia więc
wzrokiem bieg rzeki WISŁY
ukłon złoży
SKAŁCE i WAWELOWI ,
tam z NARODU
spoczywają najwięksi – i
KRÓLOWIE !
Piękne są
letnie wieczorki w Krakowie
kto widział
je i przeżył każdy to powie
,
kwiaciarki i
straganiarki głośno
zachęcają ,
żując owies
parskają fiakierskie konie ,
fontanna
chłodkiem wionie , gołąbki
gruchają .
Woń bajgli
się niesie także kapel
granie ,
graficy w
podcieniach SUKIENNIC oraz
malarze
rozłożyli swe
sztalugi i sprzedają obrazy
,
tudzież PLAC
MARIACKI kuglarze okupili ,
a z wysoka
MICKIEWICZ nie spuszcza nic
z oka !
Kłębią się
ludziska mieszają języki
u WIERZYNKA i
HAWEŁKI zajęte stoliki ,
wieża
RATUSZOWA raczy swoim
cieniem
popisy
artystów i pienie na deskach
estrady ,
tłoczno w
SUKIENNICACH turystów
gromady !
Wokół RYNKU
barwny las parasoli
rój pięknych
kelnerek roznosi frykasy ,
w zapomnienie
odeszły dawne czasy
pod BARANAMI
snują wspomnienia …
- obecnie
linia A-B nie ma już
znaczenia !
Taka to dla
KRAKUSÓW dziś dola
wyga
przysiądzie jeszcze u
NOWOROLA ,
rozmarzy się
wspomnieniami Caprysu-Żywca-
Fenia
– Cyganerii
- Grandu – Warszawianki-
Polera …
Nagle ocknie
się z zadumy – j a s n a c
h o l e r a !
Coraz
częściej szukasz śladów
przeszłości ?
- nie leży ci
nowy model ; krętactwo,
wyuzdanie , blaga …
Kolego,
możesz więc w RIO łyknąć
małą czarną ,
i idź w gości
na Rakowicki- Podgórski-
Batowicki
tam spotkasz
niejednego swego kumpla
wspaniałego …
Nie czas ci
do spotkania z nimi i
Jonaszem
w
„ ogrodach
skąd przyszliśmy „ …
O tym pomyśl
czasem i zachęć młodego ,
wiele razem
uczynicie jeszcze DOBREGO
- bądź mu
drogowskazem i starszym
kolegą !
Urok
krakowskich WIECZORKÓW jest
i taki
że z NICH nie
byle jacy KRAKOWIACY
- MISTRZOWSKA
to rodzinka LOTNIKÓW !
Złotym
wawrzynem spowite ICH
skronie
wieczna IM
gloria w
RAKOWICKIM
PANTEONIE !
1)
Czy tu świta , czy tu dnieje
,
dziarski LOTNIK sprawnie
grzeje !
Pachnie naftą , pełen manier
,
LOTNIK miły wszystkim paniom
!
2)
Jak w 13-tej raz popili
BRYZĘ w błocie utopili .
Major RYCHU kawał chłopa ,
sam wyciągnął BRYZĘ z błota .
3)
Każda sympatyczna w pułku
draka ,
to jest dzieło L . Leśniaka .
Wszyscy szczerze go kochają ,
a najwięcej panie w maju !
4)
Nie masz nad lotnika
przystojniaka ,
każda dama zerka na takiego
oficerka .
Poszedł z kolegami na
kielicha ,
a niech sobie baba wzdycha …
5)
Hej śmiglaki nie rońcie łez ,
lekkie helikoptery jak
szwoleżerzy !
Franciszek Z ogłasza nowinki
;
- będzie pobór na dziewczynki
!
6)
Józek S MIG-iem mknie
czy deszcz leje ,
czy skwar ,
czy mróz .
Taka dola …
- bo tam w chacie czeka Jola
!
PROPA - GADKA
Byś się nie żywił stresem
LOTNIKU miły ,
zadba o ciebie poke-mon ,
troskliwy i sprawiedliwy .
Śpij więc spokojnie
LOTNIKU miły ,
żywot kochanej twojej rodzinki ,
bezpieczny i szczęśliwy .
Oczy przecieraj , myj uszy
LOTNIKU miły ,
zaufaj i bądź pewien ,
nie doznasz zawodu ani katuszy .
Nie dajesz wiary , nie ufasz
LOTNIKU miły ?
Nie zachodź w głowę
- uwierz, polityk zawsze ci życzliwy !
D O
B R A R A D A
Andrzeju – PREZESIE ,
DYREKTORZE – Jareczku k o c h a
n y ,
choćbyś przyłożon do rany ,
POMNIJ na dobre obyczaje ;
-
niechże nad MUCHOWCEM słoneczko
zaświeci
i
niech wznieci się „ FESTYN
LOTNICZY…”
co Ś l ą s k o w i niósł
rozgłos i S Ł A W Ę .
ZAPAMIĘTAJ !
Niemiec umowom się
sprzeniewierzył
- i
w PIĄTEK na Polskę uderzył …
Gdzie fałsz gości i obłuda BÓG
nie błogosławi
- n
i c s i ę w i ę c n i e
u d a !
KTO
PAMIĘTA , DOBRZE CZYNI .
Niech rzeczone słowo pieści
obyczaje ,
nigdy nie traćmy poczucia
wspólnoty ,
ani
nie rezygnujemy z wartości ,
LOTNIK w wysiłku przecież nie
ustaje .
Choć „ nowoczesnych „ to złości
mamy w głowach rozum ,
bo
Polak z krwi i kości nie
wyrzuci
z
serca do OJCZYZNY miłości !
To
nasz sposób na życie
i
pamięć minionego ; - nie
utracić POLSKI !
Aby
nie wstydzić się samego siebie
- i
ażeby nie przeklinały nas dzieci
.
„ KWINTET WSPANIAŁY "
Hobbysta
zagorzały nie rejteruje ,
myśli –
kombinuje , aż z b u d u j e ;
p i e k i e
l n ą latająca maszynę !
Każdy z nich
jest podziwiany ,
kiedy wznosi
się pod chmury ,
okiem sokolim
patrzy z góry !
- łagodny
- JACEK ŚLIWA ,
- żwawy
- STAŚ GORZKOWSKI ,
-
długi - TOM PUSTIOWSKI ,
- skromny -
JÓZIO RADKO ,
- fachura
- MIELNICKI JURA !
Rozmawiają ,
marzą , grosz składają ,
pysznią się i z
dumą demonstrują ,
swoje cudo
techniki kiedy go zbudują !
Żona sarka
: trawa po kolana - gdzie kosiarka ?
Prezydent z
zachwytem klaska – z d j ę c i e ,
z lotu ptaka
Jaworzna proszę – jeśli łaska…
Teściowa
wymownie – puka palcem w głowę !
ONI , jak
zawsze grzeczni i uczynni ,
naturalnie
skorzy – i już jest g o t o w e !
Ad rastros
seriores redit (*)
Modelarz ma coś
z artysty ,
oko żwawe –
sprawne palce ,
zmysł - i w
duszy granie !
Paweł MĘTELSKI
– każdy mętlik wyjaśni ,
Marek
GÓRSKI - podpowie jak pułap osiągnąć ,
Paweł OGAREK
- wiedzę wznieci .
„ ORLIKI „
- Ognisko Młodzieżowe ,
kiedyś od
„ Z E R A „ zaczynało ,
dziś organizuje
krajowe zawody - i ma WYNIKI !
WZOREM świętej
pamięci Józek PLOCH !
- mentorem
Terencjusz – OŚWIECI !
Ochoczo do
MODELARNI garną się dzieci .
(*) „
Trzeba się zająć serio robotą . „ (
Terencjusz )
SOLIDNI i WIERNI
DUDEK nie wydutka DUTKA ,
choć lotniczym fachem
złączeni ,
to z imienia własnego
rozdzieleni .
ADAŚ ,
w sztabie p o k u t u j e ,
wiadomości w „ dziupli „
kuje ,
a cud obrazy w domu maluje !
RYCHU ,
nie robi niczego po cichu
na JAWORZEJ- dziedzinie
zatańcuje ,
RWDziakiem polata - i
tablicę zbuduje !
Wojtowicza JÓZUSIA w sercu
granie ,
ze stolicy słychać na
RABCZAŃSKĄ BANIĘ ,
gibki pilot z niego KOCHANY
KOLEGO !
Zachęcamy Kolegów do „
twórczej „ pracy i nadsyłanie własnych
produkcji .